|
|
Stowarzyszenie Inicjatyw Kulturalnych All Art stworzyło kolejną ekranizację legendy kociewskiej. Tym razem była to legenda o diabelskim kamieniu w miejscowości Pinczyn. Ekranizację tytułowego „Kamienia” uczniowie klas IV-VI mieli okazję obejrzeć podczas lekcji w kinie 8 grudnia. Legenda wywarła ogromne wrażenie wśród uczniów i zaciekawienie miejscowością.
Z niecierpliwością czekamy na kolejne ekranizacje kociewskich legend i gratulujemy pomysłów na tak niezwykłe regionalne projekty.
Kamień w Pinczynie.
Jest to największy na Kociewiu głaz narzutowy (eratyk) o 14 m obwodu, 3,5 m długości, 3,2 szerokości i 2,2 m wysokości. Doskonale widać go z okien pociągu na trasie Starogard Gd.-Czersk jak i od strony wsi. Jego niespotykane rozmiary od wieków wywierały na okolicznych mieszkańcach silne wrażenie. Wiąże się z nim wiele opowieści jak i najsłynniejsza kociewska legenda. A oto i ona:
Czarci Kamień koło Pinczyna
Diabeł mając swoją ziemską siedzibę koło Pinczyna, małej miejscowości oddalonej o 3 km od Zblewa, był zły na ludzi, że tak chętnie uczęszczają do kościoła. Postanowił im w tym przeszkodzić.
Nocą przyciągnął na łańcuchu wielki głaz narzutowy i zamierzał nim zatarasować kościelne drzwi. Dotarł już w pobliże wsi, gdy zapiał kogut zwiastun świtu. Jednocześnie anioł z nieba dotknął jego ręki. Zrozumiał, że musi odstąpić od nieukończonej roboty i pozostawić olbrzymi kamień. Porzucił więc go i uciekł. Ten wielki narzutowy głaz leży jeszcze dzisiaj na pobliskiej łące.
W przeszłości był on o wiele większy. Przed laty jego część odłupano i użyto jako materiału budowlanego. Na tej właśnie części widoczne były podobno odciski kopyt, pozostawione przez diabła ze złości za to, że pianie i anioł stróż przeszkodziły mu w jego podstępnych planach. Na kamieniu do dziś widoczne są natomiast ślady po łańcuchu, którym posłużył się diabeł, chcąc pobożnym ludziom z okolic Pinczyna sprawić figiel.
"Legendy Borów Tucholskich" Roman Apolinary Regliński (Der Ketten-Stein bei Pinschin)